Dr Irena Eris o sektorze pracownika w Polsce

Dr Irena Eris: "Mamy wielki problem z zatrudnieniem ludzi. Rynek pracownika jest już namacalny"

- Obecnie przychodzi młody człowiek jak i również pyta: „Ile zarobię w rękę? Co od państwa dostanę? ". Za moich czasów to wyglądało odmiennie. Rynek pracownika w Polsce jest już namacalny. Sami mamy duży problem z zatrudnieniem osób - powiada Business Insider Polska Irena Eris, współwłaścicielka firmy Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris.

Rynek pracownika określa ni mniej, ni większą ilość, że to w krańcu nie pracodawcy, a pracownicy mogą ustalać warunki kooperacyj. Czym to skutkuje? Dr Irena Eris, przedsiębiorca z wieloletnim stażem opowiada na temat rynku pracy w Polsce i tłumaczy, dlaczego kobietom w biznesie jest trudniej niż mężczyznom.

Damian Szymański, Business Insider Nasze państwo: Przez lata słyszeliśmy, że na miejsce jednego podwładnego jest 40 innych. Lokalny rynek był rynkiem pracodawcy. Teraz pojawia się coraz więcej opinii, że wreszcie to pracownicy dochodzą do głosu. Wyczuwa pani wiatr zmian?

Irena Eris, człowiek biznesu: Oczywiście. Rynek pracownika już jest namacalny i odczuwalny. Podam przykład. Oprócz produkcji kosmetyków prowadzimy również działania usługowe – instytuty kosmetyczne i trzy hotele. W dwóch ostatnich wydaje się coraz trudniej pozyskać ludzi do pracy. Mam na myśli np. zawód kelnera czy kucharza. Chociaż z kucharzami jest obecnie trochę prościej, bo się zrobiła styl na tę specjalizację. Ale rzeczywiście, doświadczamy dużych fluktuacji i niedoborów. Obawiam się, że pod tym aspektem może być w przyszłości jeszcze gorzej.

Co więc pani robi, aby przyciągnąć młodych ludzi?

Współpracujemy ze szkołami i tylko też szkolimy. Na szczęście mamy jeszcze tę porządną sytuację, że posiadamy potężną markę. Ludzie sami do nas przychodzą i omawiają pracę jak trampolinę do odwiedzenia dalszej kariery. Innymi słowy, wiedzą, że Dr Irena Eris dobrze prezentuje się w CV.

No tak, ale z hotelami nie jest tak prosto, jak z produkcją kosmetyków. Może czas po prostu podwyższyć płace?

Z tym rzeczywiście jest problem. Niestety, nie możemy za bardzo rywalizować płacami, ponieważ hotelarstwo jest bardzo ciężkim biznesem. Używane przez nas placówki są na bardzo wysokim poziomie. Poprzez naturalnie hotelarstwo staramy się budować markę, która później przekłada się także na biznes kosmetyczny. Czym to rodzi? Olbrzymimi kosztami stałymi. Stąd nie możemy szaleć wraz z płacami. Nie związalibyśmy końca z końcem.

Ale sama pani powiedziała, że ten problem będzie się jeszcze pogłębiał. Gdzie widzi pani przyczyny takiego stanu rzeczy? Spadek bezrobocia, wychodźstwo to jedno, ale…

… jedną z najważniejszych przyczyn jest zlikwidowanie szkolnictwa zawodowego. Każdy chce teraz zarządzać, ale nikt nie ma prawdziwego fachu po rękach. Drugą sprawą jest również nastawienie młodocianego pokolenia. Nie widać przy nim chęci przywiązania się do pracodawcy, jak wówczas miało miejsce za moich czasów. Dzisiejsza młodzież wydaje się być inna. Nie chcę naturalnie na nią utyskiwać, lecz uważam, że jest hedonistyczna, czasami roszczeniowa. Dzisiaj przychodzi młody człowiek i pyta: „Ile zarobię na rąsię? Co od was dostanę? ”. Takie postury spotyka się na co dzień.

Bardzo silnie promuje pani kobiety przy biznesie. Czy jest dywanom gorzej niż mężczyznom?

Kobiety z małych miast są traktowane inaczej niż ów z dużych aglomeracji. Często w małych społecznościach kobiety są stygmatyzowane za konkretne zachowania, które w dużych miastach są zupełnie naturalne. Jednak pomimo tego zróżnicowania, nie zaakceptować jest wcale tak kiepsko. Dużo się o skądinąd o prawach kobiet słyszy na co dzień.

Jednak im wyższe stanowiska, tym kobiet jest w mniejszym stopniu. Dlaczego tak się dzieje?

Nie wiem, czym to jest powodowe. Niektórzy mówią pewnie, że niechęcią szowinistycznego męskiego świata. Ja naprawdę nie uważam. Nigdy nie doświadczyłam złego traktowania wraz z strony mężczyzny, ale ja też nigdy bym osobiście takie traktowanie nie przyzwoliła. Taki mam charakter. Niestety, niezaprzeczalnym faktem wydaje się, że z racji biologii to na kobietę upada akt urodzenia dziecka, ciężarek wychowania…

… czyli jedne z głównych źródeł lęku kobiet w ciągu życia.

No oczywiście. To jednak wszystko zależy od pracodawcy. My dziewczyny wręcz zachęcamy do poszerzania rodziny. Uważam, że wówczas właśnie rodzina daje nam szczęście, które później przekłada się na satysfakcję po pracy. Zresztą to jest bardzo zdrowe podejście. Jeśli któraś z części własnego życia tąpnie, pozostaje nadal ta druga, która ją wspiera. Zadowolony pracobiorca to jedna z najważniejszych wartości każdej organizacji. Wyłącznie takie działanie musi pójść w dwie strony. Ja, jako pracodawca, muszę wiedzieć znacznie wcześniej o urlopie macierzyńskim, żebym mogła wydelegować ludzi i zorganizować pracę na zastępstwie. Dobry lider zawsze powinien potrafić słuchać i być empatycznym. Tak wiele i aż tyle.

Wywiad nieautoryzowany

Tagi: przedsiębiorstwo Polska Komentując korzystasz wraz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Odbiorców. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz ze złożeniem PIT, może ustrzec się kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Skraj bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Wydawca Altus TFI usłyszał świeże zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Agencji bankowej i kilkunastu pracowników. Rozchodzi o aferę GetBack

Notowanie

Co to jest Moneteasy? Wywiad z Tomaszem Świtą