Essential Phone - recenzja smartfonu

Essential Phone to niesamowity smartfon, ale ma pewne niedoskonałości [RECENZJA]

Nieważne, jak dobrze wygląda lub działa iPhone X. Nie zaakceptować przyciągnie największych fanów Androida. Przejście na iOS gwoli wielu będzie po prostu zbyt poważnym krokiem: jednoczy się ze zmianą dużej liczby przyzwyczajeń. Może istnieć gwoli nich rozwiązanie: to Essential Phone. Telefon, który mógłby konkurować z iPhone'em pod względem designu czy elementów.

Phone to 1-wszy produkt marki Essential, startupu założonego i zarządzanego poprzez Andy’ego Rubina, czyli ojca systemu Android. Cena, design, system i aparat powodują, że sprzęt ten ląduje na najwyższej półce.

Nie oznacza to jednakże, że jest idealny. Jak na przykład można się spodziewać na pierwszym telefonie firmy, Phone ma kilka wad, które trzeba w przyszłości naprawić. Wśród największych z wymienionych – dla mnie – jest brak wyjścia słuchawkowego.

Oto moje przemyślenia na temat Essential Phone:

To najpiękniejszy smartfon na rynku

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider

Wyraźne kanty Essential Phone, jego ceramiczny tylny panel i tytanowa rama dają poczucie produktu premium. Design sprawia jednak, że aparat telefoniczny jest cięższy i skromniej wygodny w trzymaniu od iPhone’a 7 czy Samsunga Galaxy S8, jednak nieco poważniejszy.

To trochę jak z kosztownym zegarkiem lub naszyjnikiem, który przechowujesz w szkatułce i wyciągasz tylko na specjalistyczne okazje, bo obawiasz się, że przy codziennym użytku straci swój blask.

Essential Phone zaprojektowano jednak do odwiedzenia użytku na co dzień. Nie kosztuje więcej aniżeli inne telefony z tego segmentu.

Obchodziłem się z nim w tego typu sam sposób, w który obchodzę się z moim iPhone’em. Na ekranie ani na tylnym panelu odrzucić znalazły się jednak żadne ryski. Należy pamiętać, że spędziłem spośród nim tydzień, ale zdaje się, że zapewnienia na temat nierysujących się plecach telefonu są prawdą. Od czasu do czasu trzeba jednak przetrzeć błyszczącą powierzchnię wyposażenia.

Uwagi dotyczące wcięcia

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider

Przedni aparatu Essential Phone umieszczono we "wcięciu" na górze przedniego panelu. Jest ono całkiem mocno widoczne, ale po ogóle mi nie przeszkadzało. Podobne, ale większe wcięcie znajduje się w iPhonie X.

Wiele produktów nie jest jednak dostosowanych do takiego wcięcia przy ekranie. Nie mogły więc wyświetlać treści po żadnej z jego stron.

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider

Niektóre aplikacje wypełniają po prostu tę przestrzeń tematycznym ubarwieniem. Inne zostawiają ją ciemną. Wydaje się przez wówczas, że telefon ma na temat wiele większą ramkę na górze, niż jest w rzeczywistości.

Essential powiedziało jest, że zachęca twórców produktów do przygotowywania wersji, wykorzystujących przestrzeń po obu witrynach wcięcia. Możliwe, że twe ulubione aplikacje będą dlatego wspierać tę "funkcję".

W porównaniu z Essential Phone – smukła ramka w Galaxy S8 zdaje się duża

Foto: Business Insider

Mimo znacznej ramki na dole ekranu Essential Phone sprawia, hdy Galaxy S8 wygląda jakim sposobem smartfon starszej daty z tradycyjną ramką. Nie mówiąc już o iPhonie.

Essential Phone ma ładny wyświetlacz IPS o przekątnej 5, 71 cala jak i również rozdzielczości 2560x1312, który podaje atramentową czerń i żywe kolory. Wyświetlacz wydaje się być ostrzejszy od tego wraz z iPhone’a 7. Dorównuje niemalże najlepszemu w swojej klasie AMOLED-owi z Samsung Galaxy S8.

Tak, ekran S8 wciąż jest dogodniejszy od tego w Essential Phone – jest ostrzejszy i wyświetla lepszą czerń. To zasługa technologii – fragmenty ekranu w AMOLED-ach Samsunga wyłączają się w czasie wyświetlania treści.

Wydajność telefonu idzie w parze z jego wyglądem

Essential Phone napędzają topowe komponenty, w tym procesor Qualcomm Snapdragon 835 i cztery gigabajty RAM-u. W konsekwencji urządzenie prześlizguje się spokojnie po codziennych sprawunkach. Odrzucić ma też problemu spośród grami i pamięciożernymi aplikacjami.

Jestem też u dołu wrażeniem żywotności baterii. Dzięki jednym ładowaniu udało mi się spędzić nawet półtora dnia.

Sprzęt nie ma przydatnego gniazda w karty microSD do powiększenia pamięci. Wbudowano w przedtem jednak aż 128 GB pamięci wewnętrznej. Powinno wystarczyć – szczególnie że wiele rzeczy przechowujemy obecnie po chmurze.

Essential Phone działa na najlepszej odmiany Androida

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider Na starcie jedynymi aplikacjami nie stworzonymi przez Google'a są Tidal i apka aparatu Essential. Większość produktów ze zdjęcia pobierałem osobiście

Cieszy mnie, że Essential Phone działa na czystej wersji Androida. Producenci iphoneów dodają dodatkową warstwę oprogramowania – nazywaną czasami skórkami lub "launcherami", by spowodować, że sprzęt będzie pasować do ich wizji. Nierzadko te skórki są po prostu niepotrzebne.

Czysty Android nie zjada tak pamięci, jak wersje aplikacji producentów, na przykład LG czy Samsunga. Pozostanie tuż przy samych podstawach widać nawet w aplikacjach. Nie znajdziesz wielu dodatkowych (poza elementarnymi apkami Androida) na Essential Phone po wyjęciu sprzętu z pudełka: jest jedynie Tidal i aplikacja aparatu Essential.

Niestety przy przypadku Essential Phone nie zaakceptować możemy też liczyć dzięki natychmiastowe aktualizacje systemu operacyjnego do nowych wersji. Andy Rubin zapewnia jednak, iż będą szybsze niż przy przypadku pozostałych producentów.

Aparat jest dobry, jednak nie wspaniały

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider

Byłem przyjemnie zaskoczonym opcjami aparatu Essential Phone. Zupełnie dobrze spisał się przy pojedynku z Galaxy S8, obecnym liderem rynku u dołu względem aparatu. Aparat Phone’a nie sprawdza się jednak najlepiej w słabym oświetleniu.

To świetny smartfon, ale nie idealny

Foto: Antonio Villas-Boas/Business Insider

W Essential Phone brakuje mi przede wszystkim wyjścia słuchawkowego.

Moim zdaniem wyjścia słuchawkowego ma możliwość zabraknąć w telefonie, które jest po prostu zbyt smukły, by go pomieścić. W Essential Phone jest sporo miejsca.

W pudełku jest za wówczas przejściówka, która pozwala zainstalować słuchawki do portu USB-C. Podobnie jest przy przypadku iPhone’a 7, jednak nie jest to nazbyt eleganckie rozwiązanie.

Drugą wadą na mojej ewidencji jest umieszczenie włącznika i przycisków kontroli głośności spośród identycznej strony. Zdarzało mnie się wcisnąć nie ów guzik, co trzeba.

Phone przystosowano też do szybkiego ładowania przez USB-C. Często wolał aczkolwiek ładować telefon z zwyczajną prędkości. Mam nadzieję, iż Essential naprawi to w przyszłej aktualizacji oprogramowania.

W ciągu moich testów Essential wypuścił już dwie aktualizacje, które poprawiały działanie aplikacji aparatu. Oznacza wówczas, że firma słucha użytkowników swojego sprzętu i oldschoolowa się poprawiać działanie produktów i telefonu.

[artykuł aktualizowany]

Dolly - pierwsza sklonowana owca przyszła na świat dwadzieścia lat temu