Jak działa system Absher - kontrola kobiet w Arabii Saudyjskiej

W Arabii Saudyjskiej działa system, który mężczyźni wykorzystują do kontrolowania kobiet i wychwytywania przymiarek ucieczki

Shahad al-Mohaimeed powstała o północy, by przeoczyć hotelowy pokój z widokiem na Trabzon, turecki miejscowość kuracyjna nad Morzem Czarnym. Do niej rodzina wybrała pagórkowatą, historyczną mieścinę, by odpocząć ponad morzem, ale wciąż na muzułmańskim terytorium.

Al-Mohaimeed wyślizgnęła się boso spośród sypialni. Zabrała karty kredytowe, klucze, paszporty i zwłaszcza telefony członków jej rodziny. Uznała, że to powinno ich wystarczająco spowolnić. Wiedziała, że będą ją ścigać.

Od roku planowała ucieczkę.

Stała na ulicy przed hotelem. Cisza zaczynała ją niepokoić. Po przy jednym spotkaniu pierwszy w życiu wyszła gdziekolwiek sama.

Foto: DeAgostini / Getty Images Tureckie miasto Trabzon z widokiem na Morze Ciemne. Shahad al-Mohaimeed udała się tam z rodziną dzięki wakacje

Po raz pierwszy od kiedy ukończyła 10 lat wyszła też dzięki ulicę bez zakrywania twarzy burką lub nikabem.

– Miałam 17 czasów i byłam przerażona – wspomina. – Wyszłam o północy. Było bardzo ciemność. Bałam się mojego brata i reszty rodziny – dodaje.

Do tegoż momentu al-Mohaimeed spędziła prawie każdy moment swojego 17-letniego życia obok męskiego "opiekuna". Organizacja opiekunów zapisana jest po saudyjskim prawie.

"Gdy postanawiamy zwiać, kładziemy na szali swe życie"

Jej codzienna rutyna wyglądała następująca: pobudka, szkoła, dom, sen. I na nowo. Nie potrafiła rozmawiać z mężczyznami, z którymi nie była spokrewniona. Nie mogła na nich chociażby spoglądać. Gdyby złamała tę zasadę, mogłaby zostać surowo ukarana.

Będąc pod opieką ojca, Shahad obserwowała, jak jej nastoletni brat wydaje 1600 dol. kieszonkowego miesięcznie na co jedynie chciał. Sama musiała prosić o jakiekolwiek pieniądze. – Nie mogłam nawet zakupić sobie produktów niezbędnych podczas okresu. Za wszystko płacił mój brat, a wydaje się ode mnie młodszy – przyznaje Shahad al-Mohaimeed.

Foto: NOS Shahad al-Mohaimeed często musiała błagać na temat pieniądze. Jej brat otrzymywał za to pokaźne kieszonkowe

Matka al-Mohaimeed sama nie zaakceptować miała też dostępu aż do pieniędzy, które zarobiła. Odrzucić miała konta bankowego. Pieniądze zabierał jej mąż, który to uznawał, że żonie guzik się nie należy i nie może posiadać guzik na własność.

Podczas rozmowy z Insiderem al-Mohaimeed opisywała częste przypadki przemocy fizycznej, których dopuszczał się jej ojciec. Miał nierzadko grozić jej śmiercią. Gdy spotykał ją w towarzystwie mężczyzn spoza rodziny, wiązał jej nadgarstki i kostki. – Dorastałam w patologicznej rodzinie – mówi Shahad al-Mohaimeed.

– Ofiary takich pobić nie mogą liczyć na żadne pomoc. Nawet jeśli sprawa trafi na policję, to funkcjonariusze mimo wszystko staną po witrynie mężczyzny – tłumaczy.

Kobiet, które zostaną złapane podczas próby ucieczki, nie zaakceptować widuje się na ulicy. Krążą plotki o przykładach śmierci. Zdaniem al-Mohaimeed nie są przesadzone.

Foto: NOS Shahad al-Mohaimeed posiadała 17 lat, gdy uciekła od bliskich

– Kiedy postanawiamy uciec, kładziemy na szali swoje życie. Jeżeli ucieczka się nie uda, nasze rodziny nas zabiją. Odejście córki to powód do wstydu dla rodziny – mówi al-Mohaimeed.

Insiderowi nie udało się skontaktować z krewnymi al-Mohaimeed, by opisali sytuację ze swojej strony.

Absher. Ogromna spis danych na temat kobiet

Ograniczenia jak i również presja społeczna to 1, ale al-Mohaimeed musiała też skonfrontować się z rozbudowanym układem online. Telefon jej ojca – który skradła spośród pokoju hotelowego w Trabzon – pozwalał na dostęp do rządowego systemu Absher (nazwę przetłumaczyć można w charakterze "kaznodzieja"). Absher to sieciowy element instytucji opiekuna.

Foto: Absher Strona logowania do aplikacji Absher dzięki systemie iOS

Wewnątrz systemu znaleźć możemy informacje na temat kobiet mieszkających po Arabii Saudyjskiej. Absher umożliwia odebrać możliwość przemieszczenia się danej kobiecie lub wykryć próbę ucieczki.

Większość funkcji Absher jest niegroźna i przypomina te, które znaleźć możemy na stronach rządowych innych państw. Program ułatwia m. in. opłacenie mandatów czy odnowienie uprawnienia jazdy.

Saudyjscy mężczyźni mogą za pośrednictwem Absher wyznaczać, kiedy kobiety będące pod ich opieką mogą ściągać kraj i dokąd potrafią podróżować. Kilka kliknięć dzieli mężczyzn od przyznania lub cofnięcia takich pozwoleń.

"Opiekunowie" mogą też włączyć automatyczne powiadomienia – dostaną wiadomość SMS za każdym razem, gdy kobieta użyje paszportu podczas przekraczania granicy lub podczas check-inu dzięki lotnisku.

Al-Mohaimeed zwlekała z ucieczką do ferii w Turcji, ponieważ miałaby nikłe szanse na powodzenie, będąc w Arabii Saudyjskiej – tam właśnie przejścia graniczne są zintegrowane na platformie Absher.

Nawet o ile udało się jej przekroczyć granicę, zostawiłaby po sobie łatwy do namierzenia szlak.

Foto: NOS Na dwóch latach od wypromieniowywania Shahad al-Mohaimeed zaczyna zadomawiać się w innym państwie

Co najmniej tysiąc pań próbuje uciec z Arabii Saudyjskiej każdego roku. Profesjonaliści powiedzieli Insiderowi, że powiadomienia tekstowe pozwoliły wielu mężczyznom udaremnić te próby.

Obejście systemu stało się kluczowe dla kobiet tego rodzaju jak al-Mohaimeed.

Ostatnim głośnym przypadkiem była uciekanie 18-letniej Rahaf Mohammed al-Qunun. Dostała się do Tajlandii, która chciała deportować Saudyjkę. Azylu zdążyła udzielić jej Kanada. Rahaf Mohammed al-Qunun uciekła agresywnej rodzinie, będąc na wakacjach w Kuwejcie.

Redakcja Insidera często prosiła władze Arabii Saudyjskiej o komentarz odnośnie układu Absher. Odpowiedzi nie przysłały jednak ani Ministerstwo Rzeczy Wewnętrznych, ani Ministerstwo Rzeczy Zagranicznych, ani ambasady kraju w Londynie lub Waszyngtonie.

Foto: Rick Madonik/Toronto Star / Getty Images Rahaf Mohammed al-Qunun po dotarciu na lotnisko po Toronto. O sprawie jej ucieczki i udzieleniu azylu przez Kanadę było hucznie w styczniu 2019 r.

Cztery pory na ucieczkę

Al-Mohaimeed miała nadzieję, że trafi na taksówkę stojącą przed hotelem, która zawiezie ją na lotnisko. Nawet najmniejszej taksówki nie było jednak w zasięgu wzroku. Przeszła pod najbliższy szpital, żeby wezwać jedną stamtąd. Pragnęła wejść na pokład samolotu lecącego do Australii lub gdziekolwiek, byle nie do Arabii Saudyjskiej. – Posiadałam cztery godziny na spuszczenie Turcji, zanim rodzina się obudzi – wspomina.

Podróż taksówką spod szpitala na lotnisko zajęła jej 20 minut. Na miejscu okazało się, że wraz z lotniska odbywają się głównie loty krajowe. Poza tym na pierwszy lot musiałaby czekać do 8 rankiem. To o wiele zbytnio długo.

Do granicy z Gruzją miała w porządku. 180 kilometrów autostradą ciągnącą się wzdłuż nabrzeża Morza Czarnego. Kraj ten nie zaakceptować wymaga wiz od mieszkańcówrezydentów Arabii Saudyjskiej. To była jej ostatnia deska ratunku. Znalazła drugą taksówkę, zapłaciła za przejazd i po kilku godzinach podawała paszport do kontroli na przejściu granicznym.

Celnicy wstrzymali ją na przejściu. Al-Mohaimeed przyznaje, że była przerażona. W jej przypadku mogła to być sprawa życia jak i również śmierci. Po 15 minutach celnicy pozwolili jej odwiedzić teren Gruzji.

Shahad al-Mohaimeed nie pamięta nawet nazwy miasta, w którym się znalazła. Zamknęła się w publicznej toalecie jak i również poszła spać. Później dostała się do Tbilisi, metropolii Gruzji, i wynajęła apartament u poznanej osoby.

Wystąpiła o australijską wizę turystyczną, o którą wniosek złożyć można w sieci. Odmówiono jej przyznania.

W w związku z tym czasie porządny już poszukiwania Shahad za pośrednictwem Saudyjczyków. Interpol zdążył odezwać się do współlokatorki al-Mohaimeed.

Jak działa Absher

Insider rozmawiał z aktywistami i saudyjskimi uchodźcami w temat Abshera, systemu, który to znacznie utrudnia ucieczkę wraz z Arabii Saudyjskiej. Redakcja otrzymała również zrzuty ekranu, które przedstawiają, jak działa witryna. Absher dostępny jest po języku arabskim i angielskim.

W zaznaczonym polu mężczyźni "opiekunowie" mogą wykonywać dodawanie zależne od nich dziewczyny i dzieci.

Foto: Absher Główna strona strony Absher, który przedstawia metrów. in. statystyki osób zależnych od danego opiekuna

"Total Dependents Inside" to łączna liczba kobiet i pociechy znajdujących się pod troską danego mężczyzny, które przebywają na terenie Arabii Saudyjskiej.

"Total Dependents Outside" to łączna liczba pań i dzieci znajdujących się pod opieką danego mężczyzny, które przebywają poza państwem – np. studiują za granicą lub są na wakacjach.

Na kolejnym zrzucie ekranu możemy dostrzec pole, w którym wpisywane są pozwolenia na podróż. Mężczyźni podają, ile przejażdżki mogą odbyć kobiety albo sprecyzować ramy czasowe, gdzie podróże są dozwolone.

Foto: Absher W tych polach opiekun może zaznaczyć dokąd i na jakim sposobem długo udać mogą się kobiety

Do wyboru są cztery opcje:

  • Pojedyncza podróż gdziekolwiek.
  • Pojedyncza podróż między dwoma wskazanymi lotniskami.
  • Wiele podróży.
  • Pozwolenie dzięki podróże do czasu utraty ważności paszportu (maksymalnie to 5 lat).

Zanim pojawił się system Absher, Saudyjki potrzebowały papierowego formularza z podpisem opiekuna. Film dokumentalny pokazywano celnikom.

Absher pozwolił zdigitalizować dane. System pozwala sprawdzić informacje tyczące wszystkich dotychczasowych informacji na temat odbytych przez daną osobę podróży. Mężczyźni mogą zbadać historię własnych podróży, jak i tę dotyczącą ich najmłodszych lub kobiet w ich rodzinie.

Tak prezentuje się sekcja dotycząca paszportów i podróży:

Foto: Absher Lista podróży przypisanych w celu jednego paszportu widoczna przy systemie Absher

System ostrzeżeń to, zdaniem doktora Taleba al-Abdulmohsena, główna przyczyna nakrywania kobiet na próbach ucieczek. Opiekunowie otrzymują wiadomość w przypadku, w którym kobietę stale można złapać.

Adam Coogle, analityk zajmujący się sprawami Bliskiego Wschodu w organizacji Human Rights Watch, opowiedział Insiderowi o mailach i potwierdził opinię al-Abdulmohsena.

Gdy wiadomości solidny się obowiązkowe w 2012 roku, Saudyjczycy krytykowali je w mediach społecznościowych. Pisarz i dziennikarz Badriya al-Bishr napisał: "Rząd wykorzystuje mechanikę do monitorowania kobiet. Wówczas technologia, która służy uwstecznieniu i trzymaniu kobiet przy niewoli".

Insider dotarł do kopii ostrzeżeń wysyłanych przez Ministerstwo Spraw Weneckich w 2012 roku, kiedy system był wciąż nowością.

Nadawcą wiadomości w telefonie jest MOIJawazat. MOI to skrót od "Ministry of Interior" (Minsterstwo Spraw Wewnętrznych), a Jawazat wówczas biuro trudniące się paszportami i wizami.

Oto wiadomość, którą otrzymał opiekun Sary al-Ayed: "Sarah numer ##### wyleciała z Lotniska Króla Abd al-Aziza".

Dziesięć dni później otrzymał kolejne powiadomienie, gdy Sara znowu wylatywała z tego danego lotniska.

Taką wieść otrzymał Hassan al-Hashemi dzięki temat jego żony Muny: "Muna wyleciała z Lotniska Króla Abd al-Aziza 14-11-2012. Numer ****3551".

Firma Ivanki Trump kończy działalność